Andrzej Nowak // Spontaneous Music Tribune (15 novembre 2019)

Styczeń bieżącego roku, miejsce zwane Le Comptoir, Fontenay-sous-Bois, Francja. Na scenie: Sylvain Kassap na klarnecie i klarnecie basowym oraz Benjamin Duboc na kontrabasie, używał będzie także głosu. Pięć swobodnych improwizacji, 48 minut i kilkanaście sekund.
Le Funambule, to niebanalna, bardzo kameralna opowieść na klarnet i kontrabas. Dwie dłuższe improwizacje i trzy drobne, zmysłowe perełki. Wszystkie one zdają się być podszyte dramaturgicznym niepokojem oczekiwania na nadejście niemożliwego. Wybitny kontrabasista Duboc, która długo kazał sobie czekać na nowe nagrania, tu każdym dźwiękiem potwierdza klasę i wysoki poziom kreatywności. Gra głównie smyczkiem, szuka najniższych częstotliwości, buduje dramaturgię nagrania od pierwszej do ostatniej minuty. Towarzyszący mu klarnecista Kassap niestrudzenie stara się dotrzymywać mu kroku, nie rzadko z sukcesem, zwłaszcza wtedy, gdy sięga po klarnet basowy.
Pierwszą (długą) improwizację zdobi melorecytacja Duboca, która przysparza nagraniu dodatkowej porcji tajemniczości. Narracja toczy się w niemalże ślimaczym tempie, pełna jest kameralnej zadumy, minimalistycznej kontemplacji. Kolejna długa improwizacja (trzecia) bazuje na ciemnym brzmieniu klarnetu basowego. Muzycy nieustannie szukają kontaktu z ciszą, nie brakuje brzmieniowych niuansów, flażoletów, klarnetowych półdronów, tanecznych przebieżek smyczka. Duża zmienność akcji, użytych technik i poziomu emocji. Gdy Duboc proponuje bardziej oczywiste frazowanie pizzicato, czar delikatnie pryska, jakkolwiek takie momenty na płycie, to jedynie incydenty.  W krótszych improwizacjach warto wsłuchać się w minimalistyczną repetycję kontrabasu i preparacje klarnetu, czynione na dużej wysokości (drugi fragment), akcenty sonorystyczne plecione na tle wyjątkowo masywnego kontrabasu (czwarty fragment), wreszcie – w być może najciekawszym, piątym fragmencie płyty – moment stosunkowo intensywnej improwizacji, gdy klarnet basowy smakuje wschodnimi skalami, kontrabas tańczy z całkiem południowym temperamentem, a całość grzmi i łomoce, jakby muzycy tracili zmysły w opętańczym powtarzaniu fraz.

 

 

Sorry, the comment form is closed at this time.

© 2020 DarkTreeRecords Mano